Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Kolzwer205 z miasteczka Częstochowa. Mam przejechane 51862.58 kilometrów. Jeżdżę z prędkością średnią 19.42 km/h i się wcale nie chwalę.

Moja statystyka z poprzednich lat przed założeniem konta na bikestats (jeździłem już dużo wcześniej, jednak dzienne dystanse zacząłem notować dopiero od 2007 roku):
- rok 2007: 879,9 km
- rok 2008: 916,9 km
- rok 2009: 567,13 km
- rok 2010: 284,46 km
- rok 2011: 1086,27 km
- rok 2012: 1138,93 km
- rok 2013: 5128,5 km
- rok 2014: 5630,4 km
- rok 2015: 2743,96 km
- rok 2016: 2659,05 km
- rok 2017: 5038,79 km
- rok 2018: 7687,55 km (założenie konta, dodana tylko część tras)
- rok 2019: 7175 km
- rok 2020: 8429 km
- rok 2021: 5509 km
- rok 2022: 5303 km (od połowy roku przerwa na BS, statystyka uzupełniona, wyjazdy do pracy dodane jako zbiorcze wpisy)
- rok 2023: 6738,44 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2024: 7379,01 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2025: 5042,33 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2026: X km (w trakcie)

Mój najdłuższy dzienny dystans z sakwami na zwykłym rowerze - 170 km.

Mój najdłuższy dzienny dystans z sakwami na rowerze elektrycznym - 182 km.

Mój fotoblog: kolzwer205.flog.pl

Kolejowe zdjęcia zamieszczam również na stronach:
rail.phototrans.eu
Ogólnopolska Galeria Kolejowa
Częstochowska Galeria Komunikacyjna


Darmowe fotoblogi



Moje rowerowe początki klik
Więcej o mnie.

2026: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 1613,41 km AVG: 19,87 TRP: 112 (stan na 04.06.2026)

2025: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 5042,33 km AVG: 20,76 km/h TRP: 290

2024: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 7379,01 km AVG: 20,28 km/h TRP: 265

2023: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 6738,44 km AVG: 21,24 km/h TRP: 116

2022: button stats bikestats.pl
2021: button stats bikestats.pl
2020: button stats bikestats.pl
2019: button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kolzwer205.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 11.92km
  • Czas 00:35
  • VAVG 20.43km/h
  • VMAX 37.01km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Czwartek, 11 czerwca 2026 · dodano: 12.06.2026 | Komentarze 0

Po odespaniu nocki wyjazd na jedną z nastawni, mniej więcej przed godziną 14-tą - do założenia była nowa roleta, a wiadomo ile czasem w firmach trawa zlecenie montażu takiej rzeczy przez wykwalifikowane osoby z zewnątrz - nie chcieliśmy czekać.
Po drodze szybkie zakupy pod Estakadą. Za dnia niebem sunęł groźnie wyglądające chmury, słońce nie pokazało się nawet na chwilę, jednak opady pojawiły się dopiero wieczorem.
Kategoria Miasto


  • DST 10.17km
  • Czas 00:28
  • VAVG 21.79km/h
  • VMAX 34.02km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dom - praca - dom

Poniedziałek, 8 czerwca 2026 · dodano: 09.06.2026 | Komentarze 0

Zmiana 22-6 08/09.06.2026.
Ciepły i słoneczny poranek, w drodze powrotnej szybkie ujęcie telefonem - glinianka "Michalina" około godz. 6:25 (trochę się wystałem na przejeździe):


Po południu zapowiadają już deszcz i burze, podobno kilka dni tak ma być, zobaczymy.
Kategoria Praca


  • DST 11.71km
  • Czas 00:39
  • VAVG 18.02km/h
  • VMAX 38.92km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Ecobike MX 500
  • Aktywność Rower elektryczny

Przyczepkowo na łąkę

Poniedziałek, 8 czerwca 2026 · dodano: 08.06.2026 | Komentarze 2

Wieczorem wybrałem się ponownie na pobliskie łąki, tym razem chciałem sprawdzić, jak wypadnie mi  transport przyczepką. W ciągu dnia miałem plan jechać do jednej z miejscowości na północy Częstochowy i tam wypuścić model, jednak po nocce nie do końca miałem na tyle energii, a ostatecznie ze względu na aktywną tymczasową strefę z zakazem lotów dronami musiałem zrezygnować.
Na łąkę musiałem jechać już od strony Brzezin, bo na zarośniętej drodze dojazdowej od strony Częstochowy był by na pewno kłopot z taką dwuśladową przyczepką. Większy model na pewno wygodniej wiezie się w przyczepce, niż wielkiej torbie zarzuconej na plecy, nie ma też ryzyka, że zagniotŵ go podczas transportu. Czasowo przy tak niewielkiej odległości jednak niezbyt korzystnie to wypada, przyczepkę trzeba złożyć (koła, dyszel), przyczepić pudełko (pudełko dzisiaj sobie przygotowałem, obklejając żółtą i czerwoną taśmą zwykły karton, będzie bardziej odporny na ewentualne zachlapania i łatwy do oczyszczenia z kurzu). Poza tym przyczepkę mogę podpiąć tylko do elektryka (zresztą zwykłym rowerem pewnie nie uciągnął bym jej pod jedną z górek i po trawiastej drodze na łąkę), a tego muszę znosić na dwa razy - osobno rower, osobno sakwy i akumulator. Podczas powrotu to również cała procedura, zmierzyłem sobie dokładnie czas i od momentu wylądowania modelem, który też trzeba po lotach złożyć do momentu dojechania do mieszkania minęło 40 minut, nie mówiąc już o rozłożeniu i pochowaniu tego wszystkiego. 


Od strony Brzezin droga na łąkę jest mniej zarośnięta, tu akurat stanąłem w miejscu, gdzie trawa była najniższa :)



Treningowy Piper PA-18 Super Cub o rozpiętości 1300 mm, na łące w miejscu, w którym ostatnio podkaszałem trawa też podrosła, niełatwo się startowało.

Jak widać po woatrowskazie wieczorem było bezwietrznie.
Po trzech lotach trwających około 7 minut każdy samolot mam w jednym kawałku :)

Przy ostatnim wpisie z tą przyczepką wspominałem, że ze względu na sposób mocowania mam ograniczony skręt w prawo - koło styka się wtedy z dyszlem, tak to wygląda dokładnie:

Na drogach nie ma z tym problemu, ale na DDR-kach i niekiedy ich ciasnych zakrętach pewnie mogło by to stanowić przeszkodę.

Od jutra podobno deszcze, które mają zagościć na cały tydzień...


  • DST 17.12km
  • Czas 00:53
  • VAVG 19.38km/h
  • VMAX 33.12km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łąki + dom - praca - dom

Niedziela, 7 czerwca 2026 · dodano: 08.06.2026 | Komentarze 4

Za dnia, gdy obudziłem się okołl godziny 14-tej padało, a w oddali przechodziła burza. Wieczorem się wypogodziło, dlatego po Mszy wybrałem się na szybki test modelu po wczorajszej lekkiej kraksie i posklejaniu. 
Z oddali straszyła trochę deszczowa chmura, z której później lekko pokropiło, gdy wracałem z łąki.


Ogólnie było jednak ciepło, termometr wskazywał 20°C, trochę wiało z zachodu.


F4U-4 Corsair o rozpiętości 800 mm gotowy do lotu:

I to jego ostatnie zdjęcie, gdy był w jednym kawałku :))

W połowie drugiego lotu wykręcił się, a w zasadzie wytopił się z mocowań rozgrzany silnik. W takiej sytuacji w ułamku sekundy zmienia się środek ciężkości i model bez szans na wysterowanie po prostu spada. Takie przypadki wyrwanego podczas lotu silnika zdarzają się czasem w tym hobby.

Po kontakcie z ziemią już nie ma sensu sklejać szczątków, taki nieduży model nie latał by dobrze po regeneracji:

Rozgrzane śrubki trzymające silnik wytopiły się z widocznych trzech otworów:

Model fabrycznie przewidziany był na akumulatorek 2S (7,4 V). U mnie, jak i u większości modelarzy po wymianie fabrycznego regulatora obrotów 20A na 40A latał na akumulatorku 3S (11,1 V), co dawało dobrą moc w stosunku do masy. Widać to było jednak zbyt duże napięcie, które powodowało nadmierne grzanie się silnika (który według specyfikacji mógł pracować z 3S). Bebechy może posłużą mi w przyszłości do budowy jakiegoś własnego modelu:

Tyle zostało z Corsair-a.
Ogółem dobrze było nim polatać te kilka razy, bo mogłem podszkolić się w pilotowaniu takiego bardziej żwawego modelu, co zaowocuje też przy kolejnych :)



  • DST 16.62km
  • Czas 00:51
  • VAVG 19.55km/h
  • VMAX 33.70km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łąki + dom - praca - dom

Sobota, 6 czerwca 2026 · dodano: 07.06.2026 | Komentarze 2

Po nocce zwykle tak średnio cokolwiek chce mi się robić, pogoda jednak dopisywała, było bezwietrznie. Warunki więc idealne na jakieś loty modelem, za dwa dni mają być już deszcze, więc jednak zmusiłem się do wyjazdu na pobliską łąkę około godz. 19, na termometrze 21°C.



F4U-4 Corsair o rozpiętości 800 mm, przed lotem ładnie wyglądał...



...po drugim locie już mniej ładnie....



, jednak przy tego typu hobby, szczególnie u słabo doświadczonych pilotów, do których się zaliczam częste kraksy są wpisane w ryzyko :)) Model nie jest duży, a ten granatowy kolor sprawia, że łatwiej stracić przy nim orientację i dlatego ją straciłem na dość niskiej wysokości, wbijając model w ziemię prawie na pełnym gazie....a mogłem latać wyżej, to zachciało mi się lepszego ujęcia z kamerki :)) Śmigło połamane, osłona silnika popękana, lekkie wgniecenie na skrzydle, silnik z mocowaniem wyrwany z kadłuba, mocowania ozdobnych zbiorników paliwa wyrwane.

Na łąkach szybciej robi się chłodno, wracając do mieszkania po godz. 20 termometr na rowerze wskazywał już 15°C.

Po powrocie do domu śmigło i osłonę musiałem wymienić na nowe (miałem już w zapasie), mocowanie silnika udało się bez problemu posklejać. Dobrze, że to piankowy model,  bo drewnianego - kiedyś tylko takie były dostępne już bym nie reanimował. Jutro testy, jak lata po sklejeniu :)

Wieczorem po godzinie 21 wyjazd na zmianę 22-6 06/07.06.2026., poranek dość ciepły :)

Kategoria Praca


  • DST 28.94km
  • Czas 01:29
  • VAVG 19.51km/h
  • VMAX 38.09km/h
  • Temperatura 22.5°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przed deszczem + dom - praca - dom

Piątek, 5 czerwca 2026 · dodano: 06.06.2026 | Komentarze 0

Dziś zapowiadali opady od godzin południowych, radar meteo pokazywał, że wyjeżdżając w południe będę miał około godziny na przejażdżkę, więc postanowiłem to wykorzystać i wykręcić choć mały dystans. Temperaturowo idealnie, 22°C, praktycznie bez wiatru. Ruszyłem w pierwszej kolejności na pobliskie łąki, zwierzęta chyba wyczuły, że nadciągają opady, bo nie spotkałem ani jednej sarny, czy większych ptaków, które zwykle tam krążą. W drodze powrotnej trafiła mi się tylko samica kosa, która grzebała w ziemi niedaleko torów kolejowych. Na żelaznym szlaku też nic nie udało mi się trafić, za to niebem przelatywała Cessna z Aeroklubu Częstochowskiego. Podczas przejażdżki cały czas kontrolowałem radar pogodowy i do mieszkania udało mi się dojechać pięć minut przed opadami. Po opadach temperatura spadła o dziesięć stopni, a ja dodatkowo po 16-tej miałem już wyjazd na nocną zmianę 17-5 05/06.06.2026. Całe szczęście trafiłem na lukę w opadach i większość trasy do pracy przejechałem przy symbolicznych kroplach, ostatnie pół kilometra to lekka mżawka, ale nie zakładałem już peleryny.

Trasa: Częstochowa: łąki w dzielnic Błeszno, Brzeziny, Dźbów, Stradom, Wrzosowiak, wzdłuż linii kolejowej D29-61, Błeszno.

Kilka ujęć z przejażdżki.

Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno
Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno © Kolzwer205

Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno
Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno © Kolzwer205

Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno
Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno © Kolzwer205

Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno
Dzika róża na łąkach w dzielnicy Błeszno © Kolzwer205

Gołębie w oddali, tu wycinek tylko 1/4 tego stada.
Gołębie w oddali, tu wycinek tylko 1/4 tego stada. © Kolzwer205

Łąka w dzielnicy Błeszno, mocno już zarosła, niebo od południowego zachodu straszyło już deszczem.
Łąka w dzielnicy Błeszno, mocno już zarosła, niebo od południowego zachodu straszyło już deszczem - foto z telefonu. © Kolzwer205

Łąka w dzielnicy Błeszno, widać ambonę, po prawej na której wieszam zwykle wiatrowskaz
Łąka w dzielnicy Błeszno, widać ambonę, po prawej na której wieszam zwykle wiatrowskaz - foto z telefonu © Kolzwer205

Samiczka kosa spacerująca w pobliżu torów
Samiczka kosa spacerująca w pobliżu torów © Kolzwer205

Kos - samica
Kos - samica © Kolzwer205

Samiczka kosa spacerująca w pobliżu torów
Samiczka kosa spacerująca w pobliżu torów © Kolzwer205

Cessna 152 #SP-AKP
Cessna 152 #SP-AKP © Kolzwer205

Niebo po południowo-zachodniej stronie wyglądało już ciekawie, łąka na której zwykle puszczam modele, mam nadzieję, że niedługo ją wykoszą - ujęcia z telefonu:

W bonusie jeszcze kilka dzisiejszych fotek z Kulką:
Kulka
Kulka © Kolzwer205

Kulka
Kulka © Kolzwer205

Kulka
Kulka © Kolzwer205

Kulka
Kulka © Kolzwer205

Kulka
Kulka © Kolzwer205

Kulka
Kulka © Kolzwer205

Kulka
Kulka © Kolzwer205


Rankiem już bezdeszczowo, ale mgliście i chłodno, termometr wskazywał 8°C - ujęcia z telefonu:
Zaraz po wyjeździe z pracy - godz. 5:07
Zaraz po wyjeździe z pracy - godz. 5:07 © Kolzwer205

ul. Kucelińska o godzinie 5:13
ul. Kucelińska o godzinie 5:13 © Kolzwer205





  • DST 13.37km
  • Czas 00:34
  • VAVG 23.59km/h
  • VMAX 38.39km/h
  • Temperatura 15.5°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dom - praca - dom

Czwartek, 4 czerwca 2026 · dodano: 04.06.2026 | Komentarze 2

Zmiana 14-22.
Przed południem było pochmurno, spadło dosłownie kilka kropel deszczu. Jeszcze wczoraj planowałem, że po porannej Mszy zrobię krótką przejażdżkę po okolicy, jednak zatoki znowu dały mi się we znaki i musiałem zrezygnować z tego planu. Przed wyjazdem do pracy na szczęście mi przeszło, zrobiło się jeszcze cieplej, dlatego wybrałem dłuższy wariant dojazdowy po DDR-kach. Nocny powrót również ciepły, ale zdecydowałem się na standardowy wariant powrotu krajówką.
Był bym zapomniał o ciekawostce, ulicą jechały zabytkowe traktory, te same, które widziałem jesienią zeszłego roku, dobrze, że są głośne i wolne. Podrzucam zrzuty ekranu z nagranego filmiku:






Zabytkowe traktory Lanz Eilbulldog (czerwony) i Lanz Bulldog.

Kategoria Praca


  • DST 19.88km
  • Czas 01:04
  • VAVG 18.64km/h
  • VMAX 36.15km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łąki w dzielnicy Błeszno + dom - praca - dom

Środa, 3 czerwca 2026 · dodano: 04.06.2026 | Komentarze 2

Po ogarnięciu domowych spraw o godzinie 11-tej zrobiłem sobie szybki wyjazd na pobliską łąkę. Ciepły i nawet trochę parny dzień, termometr wskazywał około 24°C, pojawiały się słabe podmuchy wiatru, więc warunki praktycznie idealne do lotów modelem rc. Dzisiaj ponownie ten trochę trudniejszy, bo bardziej zwinny model - F4U-B Corsair o rozpiętości 800 mm, nie muszę go składać i rozkładać jak treningowego Pipera 1300 mm, więc oszczędzam na tym czas, mniejszy łatwiej się transportuje, choć do sakwy nie wejdzie, mam go w torbie zarzuconej na plecy. W porównaniu z Piperem Corsair ma jednak krótszy czas lotu - 4-4,5 minuty, Piper potrafi latać nawet około 7-8 minut, oczywiście w obu przypadkach zależy to od zarządzania gazem i od siły wiatru. Trzy loty po około 4,5 minuty - ostatnie lądowanie było trochę twardsze, ale model jest cały :)

Kilka ujęć cykniętych telefonem:

Stanowisko przygotowane, ambona myśliwska idealnie sprawdza się do wieszania wiatrowskazu, poza tym w wyższej części ma już trochę niepewny stan, więc na niej nikogo nie powinienem spotkać.



F4U-B Corsair o rozpiętości 800 mm.

Dzika róża, pewnie po prognozowanych opadach nie będzie miała takich ładnych kwiatów:



Moja droga na łąkę coraz bardziej zarasta, sama łąka zresztą też, nie wiem, czy treningowy Piper wystartuje z takiej trawy, bo powyższego Corsair-a wypuszczam z ręki.





Tym fragmentem nie dojechał bym już z dwukołową przyczepką rowerową:


Bliższe pole wykosili, ale do latania jest trochę za wąskie:


Z oddali wyglądem straszyły już burzowe chmury:


Całe szczęście podczas dojazdu do pracy nic groźnego się nie pojawiło na niebie, wzmógł się tylko wiatr, więc trochę z nim musiałem powalczyć :) Silne opady i burza nadeszły około godziny 17-tej, przez godzinę solidnie popadało, później była tylko mżawka. Od godziny 19 w ogóle nie padało, zaczęło od godziny 21:30..., więc powrót miałem w pelerynie i spodniach przeciwdeszczowych.

Równo z tym wpisem wpadło mi 1600 km przejechanych w tym roku, szału nie ma porównując do poprzednich lat, ale wtedy nie musiałem tyle chodzić do pracy.
Kategoria Miasto, Praca


  • DST 13.39km
  • Czas 00:33
  • VAVG 24.35km/h
  • VMAX 36.15km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dom - praca - dom

Wtorek, 2 czerwca 2026 · dodano: 03.06.2026 | Komentarze 2

Zmiana 14-22.

W ramach przedpracowej części dnia wybrałem się ze znajomym na łąkę ✈️, pogoda idealna, praktycznie bezwietrznie. Z dalszej ambony podglądał nas jakiś myśliwy, chyba przeszkodziłem mu w polowaniu na bezbronne zwierzęta.


F4U-4 Corsair o rozpiętości 800 mm - po lotach w jednym kawałku :)

Siedząc w pracy usłyszałem charakterystyczny odgłos starszego samolotu, odpaliłem radar i trochę zaniemówiłem:


Będąc jeszcze na polu też wydawało mi się, że niedaleko przelatuje coś ciekawego, ale nie sprawdzałem wtedy radaru, teraz żałuję:


Szczerze, jak bym wiedział, że taki oryginalny myśliwiec z II WŚ będzie w mojej okolicy, a tym bardziej będzie lądował i startował z lokalnego lotniska to wziął bym dzisiaj wolne w pracy na żądanie... najwyżej kolega później by mnie przeklinał, że został na 12-kę :)) Własne zdjęcie Mustanga marzy mi się od dzieciństwa, no cóż, mam nadzieję, że zdjęcia z Mustangiem wyjdą mi na pokazach lotniczych, na które jadę pod koniec czerwca.

Noc ciepła, dlatego wybrałem trochę dłuższy wariant powrotu po DDR-kach, tym bardziej, że na jutro zapowiadane są już opady deszczu.


Kategoria Praca


  • DST 16.99km
  • Czas 00:49
  • VAVG 20.80km/h
  • VMAX 40.32km/h
  • Temperatura 13.8°C
  • Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łąka + dom - praca - dom

Niedziela, 24 maja 2026 · dodano: 30.05.2026 | Komentarze 6

Po nocce zawsze jakoś wszystko mi się rozciąga w czasie, więc na łąkę wybrałem się dopiero po godzinie 18-tej. Termometr wskazywał około 24°C, wcześniej po południu było aż 27°C, słonecznie, praktycznie bezchmurnie i nawet bezwietrznie, ale wtedy zabrałem się m.in. za selekcję ostatnio wykonanych lotniskowych zdjęć. 

Dzisiaj zdecydowałem się na lot nowym modelem - F4U-4 Corsair o rozpiętości 800 mm, czyli o 30 mm większym Corsairem, niż pokazywałem tu ostatnio podczas wczesnowiosennych wyjść na łąkę. W prognozach pogody nic dzisiaj miało nie padać, ale radar wskazywał tworzące się chmury deszczowo-burzowe sunące z północy na południe. Model zapakowałem w dużą materiałową torbę, którą zarzuciłem na plecy i ruszyłem. Od wyjazdu miałem około 70 minut, zanim opady powinny dotrzeć nad okolicę. 

Starty z ręki, bez podwozia, bo tak wysoka trawa nie pozwala na jego użycie, trzy udane loty po 4,5 minuty, jedynie ostatnie lądowanie było niezbyt udane. Z nieba zaczęły spadać pojedyncze krople deszczu, lądowałem na szybko, małoprecyzyjnie i złamałem w samolocie statecznik poziomy. W sumie defekt nietrudny do usunięcia, bo poza nim obyło się bez szkód - model jest też stosunkowo lekki (~450 g) i to jeszcze ratuje go przed większymi uszkodzeniami po twardszych kontaktach z ziemią :))


F4U-4 Corsair na tle południowo nieba.


Na tle północnego nieba.

Po ostatnim trzecim lądowaniu.

Tuż przed odjazdem z łąk niebo wyglądało już ciekawie:



W drodze powrotnej spotkałem jeszcze młodego modelarza, który wraz z ojcem również latał w okolicy swoimi modelami samolotów. Krótka rozmowa i musiałem się ewakuować przed deszczem. Do mieszkania zdążyłem na styk przed opadem, w oddali było też widocznych kilka uderzeń piorunów i słyszalnych kilka grzmotów, a po około czterdziestu minutach wszystko przeszło.

Po godzinie 21:30 wyjazd na zmianę 22-6 24/25.05.2026. Było wtedy bardzo parno, miejscami unosiła się mgła, a termometr wskazywał 16°C.

Poranek bardzo ciepły, pod lasem, gdzie zawsze jest najchłodniej termometr wskazywał 13°C. W drodze powrotnej, już w okolicy Michaliny mijałem przelatującego dzięcioła zielonego i...wilgi, dawno tych drugich nie widziałem.