Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Kolzwer205 z miasteczka Częstochowa. Mam przejechane 50352.71 kilometrów. Jeżdżę z prędkością średnią 19.40 km/h i się wcale nie chwalę.

Moja statystyka z poprzednich lat przed założeniem konta na bikestats (jeździłem już dużo wcześniej, jednak dzienne dystanse zacząłem notować dopiero od 2007 roku):
- rok 2007: 879,9 km
- rok 2008: 916,9 km
- rok 2009: 567,13 km
- rok 2010: 284,46 km
- rok 2011: 1086,27 km
- rok 2012: 1138,93 km
- rok 2013: 5128,5 km
- rok 2014: 5630,4 km
- rok 2015: 2743,96 km
- rok 2016: 2659,05 km
- rok 2017: 5038,79 km
- rok 2018: 7687,55 km (założenie konta, dodana tylko część tras)
- rok 2019: 7175 km
- rok 2020: 8429 km
- rok 2021: 5509 km
- rok 2022: 5303 km (od połowy roku przerwa na BS, statystyka uzupełniona, wyjazdy do pracy dodane jako zbiorcze wpisy)
- rok 2023: 6738,44 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2024: 7379,01 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2025: 3104,59 km (łącznie z rowerem elektrycznym, stan na 30.07.2025)

Mój najdłuższy dzienny dystans z sakwami na zwykłym rowerze - 170 km.

Mój najdłuższy dzienny dystans z sakwami na rowerze elektrycznym - 182 km.

Mój fotoblog: kolzwer205.flog.pl

Kolejowe zdjęcia zamieszczam również na stronach:
rail.phototrans.eu
Ogólnopolska Galeria Kolejowa
Częstochowska Galeria Komunikacyjna


Darmowe fotoblogi



Moje rowerowe początki klik
Więcej o mnie.

2025: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 3104,59 km AVG: 20,97 km/h TRP: 168 (stan na 30.07.2025)

2024: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 7379,01 km AVG: 20,28 km/h TRP: 265

2023: button stats bikestats.pl
łącznie z elektrycznym: ODO: 6738,44 km AVG: 21,24 km/h TRP: 116

2022: button stats bikestats.pl
2021: button stats bikestats.pl
2020: button stats bikestats.pl
2019: button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kolzwer205.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Rekreacyjnie po okolicy < 60 km

Dystans całkowity:13916.48 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:704:38
Średnia prędkość:19.67 km/h
Maksymalna prędkość:61.05 km/h
Suma podjazdów:6086 m
Liczba aktywności:368
Średnio na aktywność:37.82 km i 1h 55m
Więcej statystyk

Żarki Letnisko - Myszków - Rzędkowice - Włodowice - Zawiercie - Żarki Letnisko

Sobota, 30 kwietnia 2022 · dodano: 01.05.2022 | Komentarze 3

Po wczorajszym męczącym dniu wszystko wychodziło mi dość wolno i na rower zebrałem się dopiero około 14:30, wyjechałem na spontanicznie układaną podczas jazdy trasę po okolicy. Jak to w początek majówki zaplanowałem jedynie omijanie typowo rowerowych i pieszych szlaków jury, skupiając się na zwykłych drogach przez różne miejscowości. Czuć było ostrek, chłodne powietrze, na otwartych przestrzeniach dokuczał wiatr, więc emerycko, nieśpiesznie się turlałem, pominąłem też typowo widokowe jurajskie punkty, jak skały i zamki, zresztą masa zaparkowanych aut i tłumy krzątająca się obok nich skutecznie mnie odstraszały. Zajrzę tam kiedy indziej, w normalnym tygodniu, gdy zaparkowane są góra 2-3 samochody. 

Trasa: Żarki Letnisko - Dzierżno - Myszków - Góra Włodowska - Rzędkowice - Włodowice - Zawiercie: Pomrożyce, Blaanowice, Ręby, Zawiercie Nowe, Borowe Pole - Myszków - Dzierżno - Żarki Letnisko.

Jako ciekawostkę dodam, że ślad GPS nagrany został Samsungiem Galaxy Ace 3, ze względu na cenę, nieduże gabaryty kilka lat temu kupiłem używkę, wymieniłem tylko baterię na nową oryginalną i do tej pory idealnie sprawdza się w roli rejestratora tras, a śmiga chyba na androidzie 4.2 ;)


Wiosenne pączki przy drodze obok stacji Góra Włodowska (dodatkowe ujęcia po kliknięciu w zdjęcie).

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Przy drodze i torach CMKi w Rzędkowicach
Przy drodze i torach CMKi w Rzędkowicach © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205

Wiosenna śliwka
Wiosenna śliwka © Kolzwer205


Szlak: Psary - Góra Włodowska, linia D29-4. EP09-039 z poc. IC/EC 107 "Sobieski" relacji: Gdynia Główna - Wien Hbf. jedzie Centralną Masgistralą Kolejową, mijając miejscowość Rzędkowice.

ED74-004 podczas przejazdu technicznego pokonuje szlak CMKi: Psary - Góra Włodowska, mijając Rzędkowice.
ED74-004 podczas przejazdu technicznego pokonuje szlak CMKi: Psary - Góra Włodowska, mijając Rzędkowice. © Kolzwer205

Skały Rzędkowickie
Skały Rzędkowickie © Kolzwer205

Skały Rzędkowickie
Skały Rzędkowickie © Kolzwer205

Włodowice - widoki z ul. Robotniczej
Włodowice - widoki z ul. Robotniczej © Kolzwer205

Włodowice - widoki z ul. Robotniczej
Włodowice - widoki z ul. Robotniczej © Kolzwer205


Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Św. Krzyża - Zawiercie

Ul. Blanowska w Zawierciu
Ul. Blanowska w Zawierciu © Kolzwer205

Zawiercie, dzielnica Blanowice, w tle Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Św. Krzyża
Zawiercie, dzielnica Blanowice, w tle Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Św. Krzyża © Kolzwer205


Widoki ze wzniesienia w zawierciańskiej dzielnicy Blanowice (DODATKOWE UJĘCIA - KLIKNIJ W ZDJĘCIE).


Żarki Letnisko - Poraj - Osiny - Poczesna - Częstochowa

Środa, 6 kwietnia 2022 · dodano: 06.04.2022 | Komentarze 5

Powrót z domu w Żarkach Letnisku po wymianie roweru. Planowo miałem wracać pociągiem, spojrzałem szybko na rozkład w telefonie i zapamiętałem: pasujące pociągi mam 17:07 i 18:02. Wyszedłem z domu o 17:01 na ten pierwszy, dojeżdżam do peronu, a tu widzę, że pociąg już odjeżdża o 17:02. Zerknąłem jeszcze raz na rozkład w telefonie - a jednak zapamiętałem godziny na odwrót. Od razu stwierdziłem, że skoro pogoda taka ładna to jadę rowerem, bo i tak wyjdzie na to samo, jak bym miał pojechać pociągiem o 18:07.

Trasa: Żarki Letnisko - drogą wojewódzką przez: Masłońskie, Poraj, Osiny - Kolonia Borek - Zawodzie - Poczesna - Nowa Wieś - Korwinów - Słowik - Częstochowa.

Przyznam, że trochę odzwyczaiłem się od jazdy tym klasycznym rowerem, hamulec tylny w pedałach (torpedo), przedni normalnie po lewej (w Gazelle mam, jak w typowym holendrze - przedni po prawej, tylny po lewej), a jeszcze brak amortyzacji widelca (dobrze, że minimalnie nadrabia to spreżystością stalowej ramy). Pod koeniec drogi już przestawało mi się mylić co i jak :)

Nie miałem przy sobie aparatu, dlatego wszystkie zdjęcia są z telefonu:

Po drodze zjechałem nad zbiornik wodny:
Zbiornik wodny
Zbiornik wodny "Poraj" widziany z południowego brzegu w miejscowości Masłońskie © Kolzwer205
Zbiornik wodny
Zbiornik wodny "Poraj" widziany z południowego brzegu w miejscowości Masłońskie © Kolzwer205
Masłońskie - droga na wale zbiornika wodnego
Masłońskie - droga na wale zbiornika wodnego "Poraj" i mój obładowany Romet Retro 7.0 - jak zwykle przy okazji zabrałem "trochę" rzeczy.

Najcześciej jeździłem przez Zawodzie ze względu na zerowy ruch, ale tym razem wybrałem Poczesną i przedwojenną drogę. Wbrew pozorom jedzie się znacznie lepiej niż po kostce chodnikowej, klinkier na wysokość jest dobrze spasowany. Podczas jazdy czuć delikatne wibracje i ogólnie jedzie się dość głośno.
Poczesna - stara, ręcznie układana klinkierowa droga z lat 1935-36, nadal dobrze się trzyma.
Poczesna - stara, ręcznie układana klinkierowa droga z lat 1935-36, nadal dobrze się trzyma. © Kolzwer205

Pomiędzy Słownikiem a Czestochową
Pomiędzy Słowikiem a Czestochową. Za pewien czas w tym krajobrazie powstanie droga i wiadukt Południowej Obwodnicy Częstochowy.

Pomiędzy Słowikiem a Częstochową
Pomiędzy Słowikiem a Częstochową © Kolzwer205

Ostatni foto-postój praktycznie pod domem - glinianka w pobliżu byłej cegielni "Michalina":

"Michalina" w Częstochowie © Kolzwer205


"Michalina" w Częstochowie © Kolzwer205

Glinianka
Glinianka "Michalina" - Częstochowa © Kolzwer205
Na koniec w Częstochowie, po zostawieniu rzeczy jeszcze podjazd do paczkomatu.


  • DST 16.92km
  • Czas 01:04
  • VAVG 15.86km/h
  • VMAX 27.72km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Gazelle Orange C8
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na poszukiwania przed pracą i kolejny pech

Środa, 30 marca 2022 · dodano: 01.04.2022 | Komentarze 10

Po około czterech godzinach snu wstałem specjalnie punkt szósta, śniadanie, przygotowanie jedzenia do pracy i wyjazd przed siódmą na poszukiwania związane z poprzednim dniem. Na termometrze tylko 2°C, do tego lekka mgiełka potęgująca uczucie chłodu, a poza miastem już o jeden stopień zimnej.
Miałem jednak nadzieję na znalezienie, tym bardziej, że na 99% nikt nie chodził w tamtych miejscach, bo znajdowały się daleko od typowych dróg leśnych, już tym bardziej w godzinach wieczornych lub takich porannych.
Zatrzymałem się w Korwinowie sprawdzając raz jeszcze dwa miejsca foto postojów - nic mojego tam nie było.


Foto z telefonu - ul. Spadkowa w Korwinowie i widoczny w tle most nad Wartą.

Ruszyłem do lasu.


Pogranicze miejscowości Korwinów i Zawodzie - droga do leśniczówki i przejazdu na linii D29-155.

Nie minęło dziesięć minut, gdy na drodze pożarowej znalazłem okulary. Wczorajszego dnia nie raz bardzo blisko nich przechodziłem. Przy okazji zabrałem aparat, by będąc przy torach nic nie umknęło mi na tym stosunkowo rzadko uczęszczanym kolejowym szlaku.


Szlak: Poraj - Częstochowa Mirów, linia D29-155. "Czapajew" (ET42-011) ze składem węglarek mija rankiem las w pobliżu miejscowości Korwinów, kierując się w stronę Częstochowy.




Tak po dłuższym czasie obszedłem dokładnie wszystkie miejsca, portfela niestety nie było, nie pasowało mi jednak to, że nie było również  woreczka strunowego z trokami do bagażu, on wcale nie taki mały. Zacząłem wracać drogą pożarową przy torach, najpierw prowadząc rower, a kilka metrów przed ścieżką już na niego wsiadając. Przejechałem z prędkością 10 km/h może ze cztery metry i wtem usłyszałem stuknięcie, a po ułamku sekundy mój przedni błotnik przypominał rozsypane puzzle - pomiędzy oponę a błotnik wszedł mały gruby patyk, jeszcze tego brakowało.... Pozbierałem układankę i szybko ruszyłem do mieszkania. Od razu po poszukiwaniach planowałem dojazd do pracy rowerem, jednak przez ten defekt i zapowiadane silne nocne opady taki rower bez błotnika był dla mnie bezużyteczny. 
W mieszkaniu szybkie przepakowanie, na autobus zaraz po godz. 9 i tak zdążyłem na styk, dobrze, że był opóźniony kilka minut, inaczej by się to nie udało. Spokoju nie dawało mi jednak to, że oprócz niewielkiego portfela nie znalazłem znacznie większego woreczka z trokami, więc albo ktoś jednak znalazł komplet, albo jest gdzie indziej.


Po powrocie do mieszkania komunikacją miejską (prognoza się sprawdziła - lało) zabrałem się za przetarcie mieszczucha z leśnego kurzu. Jakoś przypadkowo odchyliłem "podłogę", usztywnienie sakwy, a tam znalazłem woreczek z trokami i portfel. Tyle nerwów i straconego na poszukiwania czasu to kosztowało :)


Tu dokładnie był wraz z trokami.


Z błotnika tyle zostało.

Będąc jeszcze w pracy zamówiłem i opłaciłem sobie oryginalny błotnik do mojej Gazelle ze sklepu, w którym ją kupiłem i który po nr ramy sprowadza dokładnie takie same części od producenta w Holandii (rowerystylowe.pl). Co też ważne do 10 lat od daty produkcji producent zapewnia gwarancję dostępności tych samych oryginalnych części. Niestety, jak to w takich przypadkach bywa trzeba poczekać. Ten konkretny błotnik będzie dostępny dopiero....w czerwcu. Chciałem też, żeby błotnik pasował wizualnie kształtami do tylnego. Kompletu innych nowych błotników nie chcę kupować, bo do tylnego przymocowane są osłony koła i tylny bagażnik, więc pewności nie mam, czy bez większych przeróbek inny nieoryginalny zestaw by pasował.
Mam jeszcze trzy rowery, więc to nie problem, a Gazelle przyda się odpoczynek. Do pracy przez cztery dni pojeżdżę autobusem, tym bardziej, że pogoda się zepsuje, a podmianę na rower z rodzinnego domu zrobię w sobotę lub niedzielę. Mam tylko mały dylemat - retro mieszczuch, minimalnie wolniejszy, mniej pakowny, ale równie bezobsługowy, który sprawdzi się w dojazdach do pracy i miasta w cywilnych ciuchach, czy już szybki i pakowny trekking, którego wolał bym nie zużywać na takich trasach i musiał bym już jeździć w bardziej sportowych rzeczach? Patrząc jednak na obecną pogodę więcej przemawia za wyborem drugiego mieszczucha - poniżej widoki z nastawni 01.04.2022 i to niestety nie Prima aprilis...:




Tak jest z tyłu - ta konstrukcja psuje fotograficzny potencjał na wschód:





  • DST 21.63km
  • Czas 01:34
  • VAVG 13.81km/h
  • VMAX 28.95km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Gazelle Orange C8
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przejażdżka przed zmianą pogody i zguba

Wtorek, 29 marca 2022 · dodano: 01.04.2022 | Komentarze 4

W poprzednich dniach pogoda była wręcz wymarzona na rower, jednak nie udało mi się wygospodarować dodatkowego czasu. Dzisiaj miałem wolny dzień, a do tego szykująca się niekorzystna zmiana pogody zachęciły mnie do przejażdżki okolicznymi drogami. Początkowo planowałem jazdę na wschód od Częstochowy, zimny i silny wiatr zaraz po wyjeździe zmienił moje plany. Padło na leśny jednotorowy szlak linii kolejowej D29-155 łączącej stacje Poraj i Częstochowa Mirów. 
Ruszyłem spokojnym tempem przez las, zresztą w mieszkaniu mam póki co tylko mieszczucha, więc inaczej się nie dało.

Las obok osady Bloki Kolejowe
Las obok osady Bloki Kolejowe

Po dojeździe i przepchaniu roweru przez piaszczyste drogi pożarowe dotarłem na miejsce. Prawie tak, jak robią to wędkarze rozstawiłem się ze sprzętem foto i czekałem na swoje "stalowe ryby", przechadzając się w promieniu kilkudziesięciu metrów od roweru. Ta linia kolejowa nie należy do ruchliwych, jednak wybrałem ją ze względu na wyjątkowy plener, a pobyt umilały także liczne koncertujące ptaki.

Linia kolejowa D29-155, szlak Poraj - Częstochowa Mirów w pobliżu miejscowości Korwinów.
Linia kolejowa D29-155, szlak Poraj - Częstochowa Mirów w pobliżu miejscowości Korwinów.


Szlak: Poraj - Częstochowa Mirów, linia D29-155. "Siódemka" (EP07-201) z poc. IC 38106 "Zefir" relacji: Kraków Główny - Kołobrzeg mija las w pobliżu miejscowości Korwinów.



Spotkana w lesie
Spotkana w lesie © Kolzwer205
Bogatka na sośnie
Bogatka na sośnie © Kolzwer205


ET22-015
Częstochowa Mirów - Poraj, linia D29-155. ET22-015 mija las w miejscowości Korwinów, kierując się na południe.

W lesie niedaleko linii widać niestety duże tereny oznaczone do wycinki, więc za pewien czas nie będzie już tak przyjemnie...








Szlak: Poraj - Częstochowa Mirów, linia D29-155.
Szlak: Poraj - Częstochowa Mirów, linia D29-155. "Kiosk" ze składem zdawczym mija las w pobliżu miejscowości Korwinów i Zawodzie, kierując się w stronę Częs


Szlak: Poraj - Częstochowa Mirów, linia D29-155. "Kiosk"  (SM42-1218) ze składem zdawczym mija las w pobliżu miejscowości Korwinów i Zawodzie, kierując się w stronę Częstochowy.
Spacerująca zięba
Spacerująca zięba © Kolzwer205
Spacerująca zięba
Spacerująca zięba

Pod koniec mojego pobytu w tym miejscu z nieba spadło dosłownie kilka kropel deszczu, zbliżała się też pora obiadowa, więc czas było ruszyć do domu. Wybrałem wariant przez Zawodzie i Korwinów.
Kilka ujęć mostu nad Wartą w Korwinowie:

Ul. Spadkowa w Korwinowie i most nad Wartą - widok od strony Zawodzia
Ul. Spadkowa w Korwinowie i most nad Wartą - widok od strony Zawodzia © Kolzwer205
Ul. Spadkowa w Korwinowie i most nad Wartą
Ul. Spadkowa w Korwinowie i most nad Wartą © Kolzwer205
Most nad Wartą w Korwinowie
Most nad Wartą w Korwinowie © Kolzwer205


Po zrobieniu powyższego zdjęcia ruszyłem już szybciej, nie odjechałem daleko i wtem wiatr zaczął wyciskać mi łzy z oczu -  dopiero zorientowałem się, że nie mam okularów. Wróciłem w ostatnie miejsca, w których robiłem zdjęcia mostu, myślałem, że znajdę je w tym rejonie, bo rower zapadł się tam w gruncie i przewrócił. Nic z tego, wróciłem do lasu, miałem jednak spory obszar do przeszukania, a okulary miałem tam wtedy w kieszeni, nie zapiąłem jej do końca. Na poszukiwaniach zeszło mi około godziny, bez efektu, ostatnie minuty zaczekałem na planowy skład jadący tą linią i wolno wróciłem do domu, jeszcze raz sprawdzając miejsca w Korwinowie.


Szlak: Częstochowa Mirów - Poraj, linia D29-155. EP07-1042 z poc. IC 83106 "Zefir" relacji: Kołobrzeg - Kraków Główny mija las w pobliżu miejscowości Korwinów.

Okulary kupiłem chyba w 2015 roku, w Decathlonie, wymienne szkiełka, nie wiało mi w nich w oczy, co ważne nie parowały mocno i przez ten czas bardzo się do nich przyzwyczaiłem. Kiedyś będzie trzeba je wymienić, ale to jeszcze nie ten moment, poza tym obecnie nie robią podobnego modelu, nowe kształty mi nie odpowiadają, bo też średnio pasowały by do zwykłego płaszcza, w którym czasem jadę do miasta.

Myślałem jeszcze nad jazdą na poszukiwania po obiedzie, jednak stwierdziłem, że nie ma to sensu, bo niedługo zacznie się ściemniać. Wyczyściłem rower, wypakowałem wszystko z sakw i wymieniłem sobie już zużyte mocowania na rzepy na troki ze sprzączkami. Pakuję ponownie rzeczy do sakw i...zorientowałem się, że nie mam portfela, ani woreczka z kilkoma trokami do mocowania bagażu. Wydawało mi się, że widziałem go zaraz po przyjeździe do domu, a może właśnie tylko wydawało?
W portfelu miałem tylko kilka złotych, ale poza tym dowód, prawo jazdy, karty lojalnościowe do sklepów, trzy karty bankowe. Tu akurat najmniej się martwiłem, bo na kontach do których były karty tylko po kilka do kilkunastu zł, więc wstrzymałem się z zastrzeganiem, tylko blokując je tymczasowo. Niestety był tam również pendrive z danymi (kopię danych mam, ale wolał bym je mieć dla siebie) i jeszcze mini miarka metrowa.
Bez efektu przeszukałem całe mieszkanie, a dochodziła już godzina pierwsza w nocy. Z kredytem na moje dane też chyba komuś by nie wyszło, bo aktualnie nie mam zdolności, więc minimalnie mnie to uspokajało.
Szybki prysznic i tak poszedłem spać nastawiając budzik na godzinę 6 rano, by jeszcze przed pracą na wcześniejszą godz. 10 ruszyć do lasu. 


Pętla przez Poraj, Częstochowę, Olsztyn

Środa, 9 lutego 2022 · dodano: 09.02.2022 | Komentarze 8

Dzień nie należał do najładniejszych, bo deszcz praktycznie wisiał w powietrzu, ale temperatura była już akceptowalna, wiatr słaby, więc trzeba było wykorzystać wolny dzień. Ruszyłem spontanicznie z rodzinnego domu i wyszła mi taka trasa:

Trasa: Żarki Letnisko - Ostrów - Masłońskie - Baranowizna - lasem do Poraja - lasem do Częstochowy (Błeszno - Wrzosowiak - Raków - Zawodzie-Dąbie) - Olsztyn - Biskupice - Zaborze - Przybynów - Ostrów - Żarki Letnisko

Będąc w Częstochowie podjechałem też przy okazji do paczkomatu :)
Parę razy w trasie bardzo delikatnie pokropiło, jednak ogólnie jechało się dobrze, tym samym to wreszcie moja pierwsza typowo wycieczkowa, rekreacyjna jazda w 2022 roku, a przy okazji wpadła mi nie lada kolejowa gratka.

Baranowizna – przysiółek wsi Choroń - droga w kierunku Poraja
Baranowizna – przysiółek wsi Choroń - droga w kierunku Poraja.

Obowiązkowe foto z rowerem - Baranowizna
Obowiązkowe foto z rowerem - Baranowizna.

Droga pożarowa nr 17 w kierunku Poraja - Baranowizna – przysiółek wsi Choroń
Droga pożarowa nr 17 w kierunku Poraja - Baranowizna – przysiółek wsi Choroń. Największym plusem zimowych dróg jest stopień utwardzenia gruntu, latem ta droga jest dość piaszczysta.

Droga pożarowa Poraj - Częstochowa na wysokości Zawodzia i efekt ostatniej wycinki
Droga pożarowa Poraj - Częstochowa na wysokości Zawodzia i efekt ostatniej wycinki. Jesienią zeszłego roku w tym miejscu jeszcze był gęsty las....

Droga pożarowa Poraj - Częstochowa na wysokości Zawodzia i efekt ostatniej wycinki
Droga pożarowa Poraj - Częstochowa na wysokości Zawodzia i efekt ostatniej wycinki.


Las na wysokości Zawodzia i efekt ostatniej wycinki
Las na wysokości Zawodzia i efekt ostatniej wycinki.

Droga pożarowa Poraj - Częstochowa na wysokości Zawodzia w tle efekt ostatniej wycinki
Droga pożarowa Poraj - Częstochowa na wysokości Zawodzia w tle efekt ostatniej wycinki.

Droga pożarowa Poraj - Częstochowa - część drzew po prawej ma zostać wycięta...
Droga pożarowa Poraj - Częstochowa - część drzew po prawej ma zostać wycięta... 
140 099-3 stoi na stacji Częstochowa Mirów
140 099-3 stoi na stacji Częstochowa Mirów © Kolzwer205
140 099
140 099-3, czechosłowacka lokomotywa potocznie nazywana "Bobiną" stoi na torach stacji Częstochowa Mirów. Jest to jedna ze starszych lokomotyw, jakie jeżdżą po torach - wyprodukowana w 1959 roku, dlatego tym bardziej jestem zadowolony, że udało mi się ją dzisiaj dorwać.
Zamek w Olsztynie (Jurajskim) - od tego roku miejscowość ponownie stała się miastemZamek w Olsztynie (Jurajskim) - od tego roku miejscowość ponownie stała się miastemOlsztyn (Jurajski) - XIV wieczny zamek szlaku Orlich GniazdOlsztyn (Jurajski) - XIV wieczny zamek szlaku Orlich GniazdOlsztyn (Jurajski)Olsztyn (Jurajski)
Brama przed zamkiem w Olsztynie (zamek za moimi plecami) i ul. Zamkowa
Brama przed zamkiem w Olsztynie (zamek za moimi plecami) i ul. Zamkowa


"Owca na rowerze" - rzeźba Michała Batkiewicza. Napis na tabliczce: "Rzeźba nawiązuje do promowania przez Gminę Olsztyn turystyki rowerowej oraz cennego dla środowiska naturalnego i jurajskiego krajobrazu wypasu owiec".

Przy
Przy "Owcy na rowerze" - OIsztyn

Przybynów - droga w kierunku Zaborze, już za moimi plecami
Przybynów - droga w kierunku Zaborze, już za moimi plecami

Przybynów
Przybynów

W zanadrzu mam jeszcze 4 nieopublikowane wpisy z poprzedniego roku, w większości obrobiłem do nich zdjęcia, więc niedługo się pojawią.

Na jesienny żelazny szlak: Żarki Letnisko - Myszków (Światowit) - Żarki Letnisko

Środa, 20 października 2021 · dodano: 20.04.2022 | Komentarze 5

Korzystając z ładnej pogody postanowiłem wyskoczyć na szybko na pobliską linię kolejową. Co prawda tory tej linii mam oddalone od rodzinnego domu niewiele ponad 100 metrów, ale dla zróżnicowania widoku wybrałem się do Myszkowa. Pod względem ciekawych składów/maszyn wypadło słabo, najważniejsze jednak, że zostało pokręcone.

Trasa: Żarki Letnisko - Dzierżno - Myszków - dzielnica Światowit i okolica po. Myszków Światowit - Myszków-centrum - gruntową drogą wzdłuż torów w okolicę po. Myszków Nowa Wieś - Żarki Letnisko.


ET22-804 opuszcza stację Myszków, wyjeżdżając na szlak do Zawiercia, linia D29-1. Skład minie za chwilę po. Myszków Światowit.


Szlak: Zawiercie - Myszków, linia D29-1. FLIRT (EN75-003) jako poc. KS 40624 relacji: Gliwice - Częstochowa rozpędza się po odjeździe z po. Myszków Światowit.
Widoczna z lewej strony kadru "kratka" lub jak kiedyś to określił mój znajomy "kawałek płotu na słupku" to akurat ważny wskaźnik torowy 'W13". Stosuje się go dla pługów kolejowych, ale również wszelkich pojazdów związanych z utrzymaniem nawierzchni torowej, jak podbijarki, oczyszczarki tłucznia. Oznacza miejsca, w których zabudowane są przy torze urządzenia oddziałujące, np. czujniki SHP (automatyczny system hamowania pociągu, gdy maszynista nie "zatwierdzi przyciskiem" mijanego sygnału na sygnalizatorze), urządzenia do wykrywania przegrzanych osi w składach, ale również przejazdy, mosty, czy rozjazdy, gdzie powyższe maszyny podczas prac muszą zachować szczególną ostrożność, by nie doszło do uszkodzeń tych elementów. Przykładowo operatorzy pługów kolejowych widząc ten wskaźnik muszą podnieść noże pługa i zamknąć jego skrzydła.


Szlak: Myszków - Zawiercie, linia D29-1. EU07-052 z poc. TLK 83106 "Zefir" relacji: Kołobrzeg - Kraków Główny zbliża się do po. Myszków Światowit, który minie bez zatrzymania.


Szlak: Zawiercie - Myszków, linia D29-1. ELF (EN76-009) jako poc. KS 40828 relacji: Gliwice - Myszków odjechał z po. Myszków Światowit i zbliża się do semaforów stacji końcowej. Ze względu na prowadzone prace torowe dalsza podróż do Częstochowy dla tego kursu odbywała się zastępczą komunikacją autobusową. Jednostka posiada specjalną złotą okleinę upamiętniającą Powstania Śląskie.


Jesienne liście (drugie dodatkowe ujęcie po kliknięciu w zdjęcie).

Tym samym jest to ostatni zaległy wpis z poprzedniego roku.



  • DST 45.94km
  • Czas 02:07
  • VAVG 21.70km/h
  • VMAX 40.98km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Merida One-Twenty 9.600
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lasem z Żarek Letniska do Częstochowy + powrót

Piątek, 8 października 2021 · dodano: 13.01.2022 | Komentarze 3

Początek października w większości miałem wolny, nie licząc kilku remontowych epizodów w mieszkaniu. Na ten czas przeniosłem się do rodzinnego domu w Żarkach Letnisku. Pech jednak chciał, że zapomniałem pewnego ważnego drobiazgu z mieszkania, zdecydowałem się podjechać po niego ostatnio najrzadziej użytkowanym rowerem, czyli góralem. Oczywistym więc było, że trasa będzie przebiegać drogami, na których inne moje jednoślady mają już problem. Jazda miała odbyć się na lekko, dlatego nie brałem ze sobą aparatu, zresztą mknięcie leśnymi duktami sprawiało taką przyjemność, że nawet nie chciało mi się zatrzymywać :)

Trasa: Żarki Letnisko - gruntową wzdłuż torów kolejowych do Ostrowa - Masłońskie - lasem przez Baranowiznę (przysiółek wsi Choroń) do Poraja - leśnymi drogami do Częstochowy i powrót w odwrotnej kolejności.

Szybkie foto z telefonu - droga pożarowa nr 17 - Baranowizna (przysiółek wsi Choroń):

Od czasu tej przejażdżki rower stoi jednak w domu z flakiem na przednim kole, powietrze zeszło po kilku dniach przez kolec akacji, na wiosnę dostanie jednak nową dętkę ;)

Częstochowa - las - Poraj - Baranowizna - Żarki Letnisko

Wtorek, 28 września 2021 · dodano: 12.01.2022 | Komentarze 3

Transportowy wyjazd do rodzinnego domu, korzystając z ładnej i ciepłej aury wybrałem wariant leśnych dróg.
Trasa: Częstochowa - lasem do Poraja - lasem przy stadninie "Leśny Konik" - Poraj - lasem przez Baranowiznę do Masłońskiego - Ostrów - wzdłuż torów kolejowych do Żarek Letniska.

Przepraszam za jakość, ale jak większość zdjęć w tym okresie mam je z telefonu:
Droga pożarowa pomiędzy Osinami a stadniną "Leśny Konik" w Poraju:

Bliższe ujęcie na nowy przepust wodny:

Poraj - droga do stadniny "Leśny konik" od strony Osin:

Droga pożarowa nr 17 - Baranowizna (przysiółek wsi Choroń):





  • DST 59.30km
  • Czas 03:18
  • VAVG 17.97km/h
  • VMAX 30.86km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Gazelle Orange C8
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dom - praca - dom + miasto + punkt DHL w Konopiskach

Piątek, 17 września 2021 · dodano: 12.01.2022 | Komentarze 3

Dystans z dwóch dni. 17.09: poranna zmiana 6-14 + dojazd na drugi wydział, a następnie popołudniowa jazda do marketu budowlanego "C". 18.09. to już zupełnie inna historia. Dobrych kilka dni wcześniej zamówiłem sobie przesyłkę kurierską z Niemiec. Tak się złożyło, że na swojego maila nie zaglądałem przez dwa dni, a od rana do popołudnia byłem w pracy. W tym czasie odbyły się dwie nieudane próby doręczenia mojej paczki i trafiła ona do oddziału kurierskiego koło Częstochowy - DHL w Konopiskach na ul Przemysłowej. Główną przyczyną było to, że kurier nie miał się nawet jak ze mną skontaktować - nadawca zapomniał podać mojego nr telefonu. Na tym etapie jedyną możliwością, jaka mi pozostała był odbiór osobisty paczki (albo płacenie kilkudziesięciu zł za ponowną dostawę).

W ten chłodny wrześniowy dzień udałem się do Konopisk przez dzielnice Bór i Dźbów, znaczna część trasy odbywała się gładkimi asfaltowymi DDR-kami. Przez całą drogę po niebie krążyły ciężkie deszczowe chmury, modliłem się tylko, aby deszcz nie złapał mnie przed dojechaniem do punktu, do tego przy końcówce trasy we znaki mocno dawał się wiatr - wielki magazyn DHL znajduje się tam praktycznie w szczerym polu.
Droga powrotna odbyła się już z wiatrem w plecy, choć deszcz nadal wisiał w powietrzu. Po drodze w Konopiskach mijałem taki oto staw:




Dojeżdżając do miasta stwierdziłem, że podjadę jeszcze do marketu budowlanego "C" po kilka rzeczy. Odbiłem z dzielnicy Stradom w stronę Śródmieścia - zaczęło lekko padać. Zrobiłem krótki postój pod drzewem, myśląc, że może szybko przejdzie.
DDR przy Alei Bohaterów Monte Cassino w Częstochowie:

Nic z tego, deszcz jednak padał nadal, założyłem pelerynę, ruszyłem do marketu, zrobiłem zakupy, a dojeżdżając do klatki w bloku zaczęła się już mocna ulewa.


Żarki Letnisko - Częstochowa - Żarki Letnisko

Piątek, 13 sierpnia 2021 · dodano: 11.01.2022 | Komentarze 2

Kolejne remontowo-transportowe sprawy zmusiły mnie do wyjazdu na tą trasę przed południem i popołudniowy powrót: Żarki Letnisko - Ostrów - Masłońskie - wojewódzką do Poraja - Osiny - Kolonia Borek - Zawodzie - Słowik - Częstochowa - Słowik - Zawodzie - Kolonia Borek - wojewódzką przez Osiny, Poraj, Masłońskie do Żarek Letniska.

Po wyjeździe z 9 sierpnia mój licznik Sigma BC 14.12 Alti upadł na podłogę, pech chciał, że przyciski wpadły do środka i nie udało się już ich sensownie naprawić, więc dzisiejszego dnia na wyjeździe zastępował go już nowszy model - Sigma BC 14.16 Alti.