Info
Moja statystyka z poprzednich lat przed założeniem konta na bikestats (jeździłem już dużo wcześniej, jednak dzienne dystanse zacząłem notować dopiero od 2007 roku):
- rok 2007: 879,9 km
- rok 2008: 916,9 km
- rok 2009: 567,13 km
- rok 2010: 284,46 km
- rok 2011: 1086,27 km
- rok 2012: 1138,93 km
- rok 2013: 5128,5 km
- rok 2014: 5630,4 km
- rok 2015: 2743,96 km
- rok 2016: 2659,05 km
- rok 2017: 5038,79 km
- rok 2018: 7687,55 km (założenie konta, dodana tylko część tras)
- rok 2019: 7175 km
- rok 2020: 8429 km
- rok 2021: 5509 km
- rok 2022: 5303 km (od połowy roku przerwa na BS, statystyka uzupełniona, wyjazdy do pracy dodane jako zbiorcze wpisy)
- rok 2023: 6738,44 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2024: 7379,01 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2025: 5042,33 km (łącznie z rowerem elektrycznym)
- rok 2026: X km (w trakcie)
Mój najdłuższy dzienny dystans z sakwami na zwykłym rowerze - 170 km.
Mój najdłuższy dzienny dystans z sakwami na rowerze elektrycznym - 182 km.
Mój fotoblog: kolzwer205.flog.pl
Kolejowe zdjęcia zamieszczam również na stronach:
rail.phototrans.eu
Ogólnopolska Galeria Kolejowa
Częstochowska Galeria Komunikacyjna
Moje rowerowe początki klik
Więcej o mnie.
2026:
łącznie z elektrycznym: ODO: X km AVG: X TRP: X (stan na XX.XX.2026)
2025:
łącznie z elektrycznym: ODO: 5042,33 km AVG: 20,76 km/h TRP: 290
2024:
łącznie z elektrycznym: ODO: 7379,01 km AVG: 20,28 km/h TRP: 265
2023:
łącznie z elektrycznym: ODO: 6738,44 km AVG: 21,24 km/h TRP: 116
2022:
2021:
2020:
2019:
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień25 - 34
- 2026, Marzec25 - 43
- 2026, Luty13 - 15
- 2026, Styczeń15 - 33
- 2025, Grudzień29 - 34
- 2025, Listopad21 - 58
- 2025, Październik21 - 64
- 2025, Wrzesień23 - 61
- 2025, Sierpień26 - 123
- 2025, Lipiec30 - 100
- 2025, Czerwiec29 - 82
- 2025, Maj29 - 136
- 2025, Kwiecień24 - 62
- 2025, Marzec25 - 78
- 2025, Luty17 - 49
- 2025, Styczeń16 - 27
- 2024, Grudzień20 - 62
- 2024, Listopad17 - 41
- 2024, Październik27 - 80
- 2024, Wrzesień30 - 83
- 2024, Sierpień27 - 83
- 2024, Lipiec29 - 85
- 2024, Czerwiec27 - 79
- 2024, Maj33 - 107
- 2024, Kwiecień18 - 57
- 2024, Marzec24 - 47
- 2024, Luty16 - 50
- 2024, Styczeń4 - 12
- 2023, Grudzień6 - 8
- 2023, Listopad5 - 8
- 2023, Październik14 - 20
- 2023, Wrzesień23 - 63
- 2023, Sierpień19 - 23
- 2023, Lipiec19 - 36
- 2023, Czerwiec15 - 29
- 2023, Maj9 - 16
- 2023, Kwiecień3 - 4
- 2023, Marzec1 - 0
- 2023, Luty1 - 0
- 2023, Styczeń1 - 0
- 2022, Grudzień1 - 0
- 2022, Listopad7 - 2
- 2022, Październik7 - 6
- 2022, Wrzesień12 - 15
- 2022, Sierpień21 - 12
- 2022, Lipiec27 - 57
- 2022, Czerwiec23 - 42
- 2022, Maj27 - 63
- 2022, Kwiecień14 - 41
- 2022, Marzec23 - 47
- 2022, Luty19 - 63
- 2022, Styczeń14 - 21
- 2021, Grudzień15 - 8
- 2021, Listopad25 - 6
- 2021, Październik20 - 22
- 2021, Wrzesień20 - 19
- 2021, Sierpień18 - 19
- 2021, Lipiec22 - 55
- 2021, Czerwiec32 - 84
- 2021, Maj28 - 85
- 2021, Kwiecień30 - 72
- 2021, Marzec25 - 69
- 2021, Luty9 - 18
- 2021, Styczeń20 - 49
- 2020, Grudzień23 - 46
- 2020, Listopad33 - 78
- 2020, Październik35 - 80
- 2020, Wrzesień30 - 46
- 2020, Sierpień30 - 56
- 2020, Lipiec35 - 80
- 2020, Czerwiec35 - 35
- 2020, Maj37 - 11
- 2020, Kwiecień33 - 12
- 2020, Marzec30 - 3
- 2020, Luty25 - 4
- 2020, Styczeń20 - 1
- 2019, Grudzień20 - 0
- 2019, Listopad29 - 7
- 2019, Październik32 - 5
- 2019, Wrzesień34 - 1
- 2019, Sierpień29 - 0
- 2019, Lipiec25 - 0
- 2019, Czerwiec32 - 0
- 2019, Maj28 - 0
- 2019, Kwiecień26 - 0
- 2019, Marzec24 - 5
- 2019, Luty10 - 0
- 2019, Styczeń21 - 0
- 2018, Grudzień12 - 0
- 2018, Listopad36 - 0
- 2018, Październik19 - 0
- 2018, Wrzesień12 - 1
- 2018, Sierpień11 - 0
- 2018, Lipiec12 - 0
- 2018, Czerwiec6 - 0
- 2018, Maj3 - 0
- 2018, Kwiecień3 - 0
- 2018, Styczeń1 - 0
- DST 19.29km
- Czas 01:10
- VAVG 16.53km/h
- VMAX 33.75km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Ecobike MX 500
- Aktywność Rower elektryczny
Dom - praca - las w okolicy Korwinowa - dom
Wtorek, 28 kwietnia 2026 · dodano: 28.04.2026 | Komentarze 0
Zmiana 6-14+. Wyjazd przy temperaturze około trzech stopni powyżej zera, postanowiłem, że zabiorę też aparat z myślą o jakimś porannym ujęciu, bo niebem przetaczały się ciekawe chmury. Po południu pojawiła się już dwucyfrowa wartość, ale lodowaty wiatr nie pozwolił tego odczuć. Od razu po dość ciężkiej zmianie, korzystając z tego, że pod nosem miałem las, a w torbie aparat postanowiłem zjechać na krótką przejażdżkę, miałem też nadzieję na zdjęcie jakiegoś składu jadącego jednotorową leśną linią D29-155, czekałem grubo ponad godzinę przy torach i nic się nie doczekałem. Przyjemnie za to było posłuchać wiosennych ptasich śpiewów i szumu wiatru przeciskającego się przez gałęzie drzew ;)
Poranek na linią kolejową D29-61, szlak: Częstochowa Stradom - podg. Kucelinka. W tle huta szkła "Guardian" -godzina 5:29. © Kolzwer205

Poranek na linią kolejową D29-61, szlak: Częstochowa Stradom - podg. Kucelinka. W tle huta szkła "Guardian" -godzina 5:29. © Kolzwer205

Las w pobliżu miejscowości Korwinów i osady Bloki Kolejowe. © Kolzwer205

Las w pobliżu miejscowości Korwinów i osady Bloki Kolejowe. © Kolzwer205

Las w pobliżu miejscowości Korwinów i osady Bloki Kolejowe. © Kolzwer205

Las w pobliżu miejscowości Korwinów i osady Bloki Kolejowe. © Kolzwer205

Las w pobliżu miejscowości Korwinów i osady Bloki Kolejowe. © Kolzwer205
Po powrocie kilka minut po godzinie 17 dostałem telefon z serwisu, koła do mojego Cube są już gotowe, więc jeśli nie jutro to na pewno odbiorę je w czwartek 30-go ;)
Przy okazji tej przejażdżki mam wreszcie pierwszy tysiak w tym roku, a dokładnie 1006 km (BS tego nie pokaże, bo nie zlicza kategorii takich wpisów, jak powyższy).
Kategoria Praca, Rekreacyjnie po okolicy < 60 km
- DST 10.17km
- Czas 00:28
- VAVG 21.79km/h
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Ecobike MX 500
- Aktywność Rower elektryczny
Dom - praca - dom
Niedziela, 26 kwietnia 2026 · dodano: 26.04.2026 | Komentarze 0
Zmiana 6-14. Konkretnie dzisiaj wiało, ja jestem nadal mocno przeziębiony, więc nie do końca służy mi ta rowerowa jazda...znoszenie elektryka w tym stanie też mi się nie do końca uśmiecha, tydzień do półtora i powinienem mieć już ponownie koła do swojego Cube.Tym razem zabrałem ze sobą aparat, więc jest kilka dodatkowych ujęć:

Poranna Warta, dodatkowe ujęcie po kliknięciu w zdjęcie.

SM42-2564 należąca obecnie do Omniloko wciąga na tor wagowy jedenaście wagonów załadowanych blachą, która została wyprodukowana w częstochowskiej hucie. © Kolzwer205

Dzierżawiona przez Hutę Częstochowa SM42-2587 spycha skład próżnych platform złożony z dziewięciu wagonów typu Res i jednego wagonu typu Samms w kierunku Walcowni Blach Grubych.

SM42-2596 pracująca dla Koksowni Częstochowa Nowa spycha ładowny skład wagonów typu Talns w okręgu PZ Huty Częstochowa. © Kolzwer205
Kategoria Praca
- DST 11.91km
- Czas 00:38
- VAVG 18.81km/h
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura -0.6°C
- Sprzęt Ecobike MX 500
- Aktywność Rower elektryczny
Dom - praca - dom
Wtorek, 21 kwietnia 2026 · dodano: 22.04.2026 | Komentarze 2
Zmiana 17-5 21/22.03.2026.Tak, jak wspomniałem w poprzednim wpisie, za wymianę flaka w Cube zabrałem się w poniedziałek. Stwierdziłem, że jak już ściągam oponę to oddam w końcu koło do centrowania, zanim sezon się całkiem rozkręci. W zasadzie nie robiłem tego od nowości, a od roku ma lekkie 2-milimetrowe odchylenie w bok. Zdjąłem też przednie koło, żeby również oddać je do pierwszego centrowania, albo przynajmniej poprawienia naciągu szprych. Pomyślałem, że przed zaniesieniem kół do serwisu zdejmę i wyczyszczę też kasetę. Tam niestety ukazał się tragiczny widok szprych. Pamiętam, że jesienią podczas powrotu z pracy coś wkręciło mi się w łańcuch i zrzuciło go pomiędzy kasetę a szprychy, sporo się wtedy naszarpałem, żeby go wydostać i wrócić do domu. To teraz zobaczyłem efekt tego zajścia - 12 z 16 szprych były pościnane do połowy, dobrze, że któraś nie pękła od tego czasu. Skoro szprychy będą do wymiany postanowiłem, że niech wymienią mi też tylną piastę, nie chce mi się jej w tym roku smarować. W początkowym założeniu od kupna roweru ta piasta i tak miała być do zajechania bez wykonywania serwisów, a w jej miejsce miała powędrować piasta Novatec na łożyskach maszynowych. Piastę kupowałem kilka miesięcy po zakupie roweru, więc czekała w szufladzie. To jak widać przyszedł ten czas wymiany.
Poniedziałkowym popołudniem odwiedziłem serwis. Wiosna to natłok prac w serwisach rowerowych, więc koła mają wrócić do mnie za około dwa tygodnie. Do tego czasu będę korzystać z komunikacji miejskiej i elektryka - tu jedynie wadą jest wnoszenie/znoszenie z trzeciego piętra na 2-3 razy - osobno rower, sakwy i bateria. Wiele miesięcy nie jeździłem tym rowerem i w sumie jakoś nietypowo mi się jechało, taki ociężały klocek, który gorzej się rozpędza :)) Nie opłaca mi się przywozić na ten okres miejskiej Gazelle, którą trzymam w rodzinnym domu, bo z mieszkania, ze względu na ograniczone miejsce musiał bym tam przetransportować albo Cube bez kół, albo właśnie elektryka.
Poranny powrót z pracy przy lekkim minusie:

Przy okazji powrotu byłem też światkiem, jak jakiś frustrat obtrąbił prawidłowo jadącą rowerzystkę - fragment ciągu rowerowego jest poprowadzony od skrzyżowania do ronda przez około 25 metrów po ulicy i ponownie wraca na wydzielony pas asfaltu wzdłuż chodnika, większość rowerzystów wjeżdża już wcześniej na chodnik i na ścieżkę rowerową nie zjeżdża wjazdem od ulicy, tylko zeskakuje z chodnika. To właśnie było w tamtym miejscu.
Kategoria Praca
- DST 19.26km
- Czas 01:18
- VAVG 14.82km/h
- VMAX 39.61km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Na łąkę + dom - praca - dom
Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 22.04.2026 | Komentarze 0
Dzisiaj był słoneczny dzień od samego rana, więc trzeba to było wykorzystać. Minęło trochę czasu, odkąd latałem większym modelem, więc po 9 rano poszedłem na łąkę. Nie było wiatru, kiedy wychodziłem, ale kiedy tam dotarłem... wiatr zaczął się wzmagać. Gdyby nie fakt, że mam dziś nocną zmianę to na loty prawdopodobnie wyszedł bym przed 7 rano i uniknął bym podmuchów.Myślę, że robię postępy z tymi modelami RC, co prawda ostatnio wieczorem ćwiczyłem też przez godzinę na symulatorze z nadajnikiem podłączonym do komputera, ale i tak trochę się to różni od rzeczywistości. Dzisiaj, po mimo tych większych podmuchów zrobiłem 3 loty po około 7 minut, w nich kilka akrobacji, wiele niskich przelotów i przyziemień z szybkim startem (w lotnictwie z ang. touch-and-go). Po tym wszystkim model samolotu wrócił do domu cały...chyba zaledwie trzeci raz w jego historii :)) Ogólnie cały spacer to około 6,5 km w dwie strony.
Na początek fotki ze spaceru cyknięte telefonem:
Droga na łąkę na obrzeżach dzielnicy Błeszno, z przyczepką raczej bym tu nie przejechał, jedynie od strony Wrzosowej jest dojazd.

Za plecami:

Pełno śliw, ale już większość przekwitnięta.

I kawałek dalej.
Już na polu - model treningowy samolotu Piper PA-18 Super Cub, 1300 mm rozpiętości już gotowy do lotu:


Po lotach cały, swoją drogą nieźle zasuwał razem z wiatrem i wyszedł okrągły "fałmaks" ;) Na wysokość (Alt) akurat nie ma co patrzeć, bo ten parametr często przekłamuje, ale rejestracja prędkości testowana też na ziemi, działa bez zarzutu:

Po powrocie zająłem się domowymi porządkami, wyjściem na drugi spacer z Kulką, obiado-drugim śniadaniem i kilka minut przed godziną czternastą wyjechałem jeszcze rowerem na tą samą miejscówkę. Dojazd na łąkę zrobiłem jednak do drugiej strony, przez miejscowość Wrzosowa. We wczorajszym dniu wylatałem mniejszym modelem tylko jeden z czterech naładowanych akumulatorków, więc dzisiaj trzeba było je rozładować. Zabrałem ze sobą model o rozpiętości 500 mm - większego póki nie przygotuję przyczepki rowerowej nie przewiozę. Zresztą z przyczepką rowerową będzie potrzebne więcej czasu na pakowanie/rozpakowywanie wszystkiego, więc pewnie też tylko w wolne dni będę korzystał....to pewnie nie w tym roku...:/
W drodze powrotnej, widziałem, że też ktoś lata modelem samolotu i to całkiem sporym...ale w miejscu, w którym można latać co najwyżej modelem o masie do 250 g - w okolicy ogródków działkowych, zaraz przy gruntowej drodze, na której spacerowali ludzie, przejeżdżały samochody. Pomijając brak zachowania odległości od zabudowań i osób postronnych lot też miał niezarejestrowany w aplikacji, więc podejrzewam, że pilot był również bez obowiązkowego ubezpieczenia OC na tą zabawę. Nigdy nie ma 100% pewności, że model nie straci kontroli, taki rozpędzony do kilkudziesięciu km/h co najmniej kilogramowy, a może i cięższy pocisk z kosiarką na czele może wywołać szkodę.... Być może się czepiam i za dużo scenariuszy przewiduję, pozostawiam bez komentarza. Pewnie gdybym nie śpieszył się na wyjazd do pracy podjechał bym tam.
Na początek fotki ze spaceru cyknięte telefonem:
Droga na łąkę na obrzeżach dzielnicy Błeszno, z przyczepką raczej bym tu nie przejechał, jedynie od strony Wrzosowej jest dojazd.

Za plecami:

Pełno śliw, ale już większość przekwitnięta.

I kawałek dalej.
Już na polu - model treningowy samolotu Piper PA-18 Super Cub, 1300 mm rozpiętości już gotowy do lotu:


Po lotach cały, swoją drogą nieźle zasuwał razem z wiatrem i wyszedł okrągły "fałmaks" ;) Na wysokość (Alt) akurat nie ma co patrzeć, bo ten parametr często przekłamuje, ale rejestracja prędkości testowana też na ziemi, działa bez zarzutu:

Po powrocie zająłem się domowymi porządkami, wyjściem na drugi spacer z Kulką, obiado-drugim śniadaniem i kilka minut przed godziną czternastą wyjechałem jeszcze rowerem na tą samą miejscówkę. Dojazd na łąkę zrobiłem jednak do drugiej strony, przez miejscowość Wrzosowa. We wczorajszym dniu wylatałem mniejszym modelem tylko jeden z czterech naładowanych akumulatorków, więc dzisiaj trzeba było je rozładować. Zabrałem ze sobą model o rozpiętości 500 mm - większego póki nie przygotuję przyczepki rowerowej nie przewiozę. Zresztą z przyczepką rowerową będzie potrzebne więcej czasu na pakowanie/rozpakowywanie wszystkiego, więc pewnie też tylko w wolne dni będę korzystał....to pewnie nie w tym roku...:/
W drodze powrotnej, widziałem, że też ktoś lata modelem samolotu i to całkiem sporym...ale w miejscu, w którym można latać co najwyżej modelem o masie do 250 g - w okolicy ogródków działkowych, zaraz przy gruntowej drodze, na której spacerowali ludzie, przejeżdżały samochody. Pomijając brak zachowania odległości od zabudowań i osób postronnych lot też miał niezarejestrowany w aplikacji, więc podejrzewam, że pilot był również bez obowiązkowego ubezpieczenia OC na tą zabawę. Nigdy nie ma 100% pewności, że model nie straci kontroli, taki rozpędzony do kilkudziesięciu km/h co najmniej kilogramowy, a może i cięższy pocisk z kosiarką na czele może wywołać szkodę.... Być może się czepiam i za dużo scenariuszy przewiduję, pozostawiam bez komentarza. Pewnie gdybym nie śpieszył się na wyjazd do pracy podjechał bym tam.
Do mieszkania przyjechałem kilka minut po godzinie 16 i niecałe pół godziny po powrocie już miałem wyjazd na zmianę 17-5 18/19.04.2026, która to rozpocznie serię mieszanych nocek po 12 i 8 godzin... Byle do 29 kwietnia - cały dzień mam wtedy w końcu wolny, a pod koniec czerwca będę miał aż 5 dni wolnego. Jadę wtedy na pokazy lotnicze poza Częstochowę, ma na nie przylecieć oryginalny P-51D Mustang - marzy mi się fota z takim myśliwcem z okresu II WŚ i zobaczenie go na żywo w locie ;) Na wyjazd zabieram też rower. Gdzie? Można zgadnąć, są już wskazówki ;)
Tu kilka ujęć z rowerowej części tego dnia:

Spitfire Mk.IIa P7966 D-B "Manxmann" o rozpiętości 500 mm

Spitfire Mk.IIa P7966 D-B "Manxmann" o rozpiętości 500 mm

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Kwiaty śliwy, ogółem sporo ich tam © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205
Na zakończenie, kilkaset metrów po wyjeździe z nocnej zmiany, mijając sortownię złomu usłyszałem tylko mocne stukanie czegoś o błotnik i syk powietrza...
Powrót częściowo z buta, na równych odcinkach częściowo jeszcze na flaku z zawrotną V max 9 km/h, bo na to pozwalała jeszcze piankowa wkładka, którą mam w oponie... Na szczęście nie było też zimno, termometr wskazywał około 6°C.

Na następną nockę pojechałem już autobusem, bo nie chciało mi się zabierać za wymianę flaka, a prognozowali opady deszczu - finalnie ledwo co pokropiło. Za wymianę zabrałem się kolejnego dnia - w poniedziałek. Stwierdziłem, że jak już ściągam oponę to oddam w końcu koło do centrowania, w końcu nie robiłem tego od nowości, a od roku ma lekkie 2-milimetrowe odchylenie w bok. Zdjąłem też przednie koło, żeby również oddać je do pierwszego centrowania, albo przynajmniej poprawienia naciągu szprych. Pomyślałem, że przed zaniesieniem kół do serwisu zdejmę i wyczyszczę też kasetę. Tam niestety ukazał się tragiczny widok szprych. Pamiętam, że jesienią podczas powrotu z pracy coś wkręciło mi się w łańcuch i zrzuciło go pomiędzy kasetę a szprychy, sporo się wtedy naszarpałem, żeby go wydostać i wrócić do domu. To teraz zobaczyłem efekt tego zajścia - 12 z 16 szprych były pościnane do połowy, dobrze, że któraś nie pękła od tego czasu. Skoro szprychy będą do wymiany postanowiłem, że niech wymienią mi też tylną piastę, nie chce mi się jej w tym roku smarować. W początkowym założeniu od kupna roweru ta piasta i tak miała być do zajechania bez wykonywania serwisów, a w jej miejsce miała powędrować piasta Novatec na łożyskach maszynowych. To jak widać przyszedł ten czas wymiany. Wiosna to natłok prac w serwisach rowerowych, więc koła mają wrócić do mnie za około dwa tygodnie. Do tego czasu będę korzystać z komunikacji miejskiej i elektryka - tu jedynie wadą jest wnoszenie/znoszenie z trzeciego piętra na 2-3 razy - osobno rower, sakwy i bateria. Nie opłaca mi się przywozić na ten okres miejskiej Gazelle, którą trzymam w rodzinnym domu, bo z mieszkania, ze względu na ograniczone miejsce musiał bym tam przetransportować albo Cube bez kół, albo właśnie elektryka.
Tu kilka ujęć z rowerowej części tego dnia:

Spitfire Mk.IIa P7966 D-B "Manxmann" o rozpiętości 500 mm

Spitfire Mk.IIa P7966 D-B "Manxmann" o rozpiętości 500 mm

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Kwiaty śliwy, ogółem sporo ich tam © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205
Na zakończenie, kilkaset metrów po wyjeździe z nocnej zmiany, mijając sortownię złomu usłyszałem tylko mocne stukanie czegoś o błotnik i syk powietrza...
Powrót częściowo z buta, na równych odcinkach częściowo jeszcze na flaku z zawrotną V max 9 km/h, bo na to pozwalała jeszcze piankowa wkładka, którą mam w oponie... Na szczęście nie było też zimno, termometr wskazywał około 6°C.

Na następną nockę pojechałem już autobusem, bo nie chciało mi się zabierać za wymianę flaka, a prognozowali opady deszczu - finalnie ledwo co pokropiło. Za wymianę zabrałem się kolejnego dnia - w poniedziałek. Stwierdziłem, że jak już ściągam oponę to oddam w końcu koło do centrowania, w końcu nie robiłem tego od nowości, a od roku ma lekkie 2-milimetrowe odchylenie w bok. Zdjąłem też przednie koło, żeby również oddać je do pierwszego centrowania, albo przynajmniej poprawienia naciągu szprych. Pomyślałem, że przed zaniesieniem kół do serwisu zdejmę i wyczyszczę też kasetę. Tam niestety ukazał się tragiczny widok szprych. Pamiętam, że jesienią podczas powrotu z pracy coś wkręciło mi się w łańcuch i zrzuciło go pomiędzy kasetę a szprychy, sporo się wtedy naszarpałem, żeby go wydostać i wrócić do domu. To teraz zobaczyłem efekt tego zajścia - 12 z 16 szprych były pościnane do połowy, dobrze, że któraś nie pękła od tego czasu. Skoro szprychy będą do wymiany postanowiłem, że niech wymienią mi też tylną piastę, nie chce mi się jej w tym roku smarować. W początkowym założeniu od kupna roweru ta piasta i tak miała być do zajechania bez wykonywania serwisów, a w jej miejsce miała powędrować piasta Novatec na łożyskach maszynowych. To jak widać przyszedł ten czas wymiany. Wiosna to natłok prac w serwisach rowerowych, więc koła mają wrócić do mnie za około dwa tygodnie. Do tego czasu będę korzystać z komunikacji miejskiej i elektryka - tu jedynie wadą jest wnoszenie/znoszenie z trzeciego piętra na 2-3 razy - osobno rower, sakwy i bateria. Nie opłaca mi się przywozić na ten okres miejskiej Gazelle, którą trzymam w rodzinnym domu, bo z mieszkania, ze względu na ograniczone miejsce musiał bym tam przetransportować albo Cube bez kół, albo właśnie elektryka.
Kategoria Praca, Rekreacyjnie po okolicy < 60 km
- DST 17.91km
- Czas 01:06
- VAVG 16.28km/h
- VMAX 36.90km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzielnica Błeszno + dom - praca - dom
Piątek, 17 kwietnia 2026 · dodano: 21.04.2026 | Komentarze 4
Przed pracą podjechałem w dzikie tereny dzielnicy Błeszno - w zasadzie planowałem iść na piechotę, ale nie miałem tyle czasu. Po powrocie i przepakowaniu się jazda na zmianę 14-22.Za dnia na termometrze około 17°C i wiele silnych podmuchów wiatru.
Kilka ujęć z dzisiejszego dnia:

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Kwiaty śliwy © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Śliwa wiśniowa © Kolzwer205

Droga na łąkę w dzielnicy Błeszno © Kolzwer205

Droga na łąkę w dzielnicy Błeszno i mój Cube © Kolzwer205

Pola i łąki na obrzeżach dzielnicy Błeszno, widok na zachód - cyknięte telefonem.

F4U-1A Corsair o rozpiętości 500 mm przed lotem, śmigło nie przetrwało kontaktu z krzewem, ale na szczęście mam duży zapas :))) Pierwsze foto z telefonu, drugie zrobione aparatem.

Wersja ruchoma będzie na moim profilu YT dopiero 2-go maja ;)
Kategoria Praca, Rekreacyjnie po okolicy < 60 km
- DST 16.26km
- Czas 00:39
- VAVG 25.02km/h
- VMAX 34.93km/h
- Temperatura 13.2°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Dom - praca - dom
Czwartek, 16 kwietnia 2026 · dodano: 16.04.2026 | Komentarze 4
Zmiana 14-22.Rankiem musiałem skoczyć do rodzinnego domu ponownie zdemontować przeciekający boljer, który niespełna tydzień temu wrócił z serwisu gwarancyjnego... Jazda pociagiem, bo wtedy było zaledwie 6°C.
Wyjazd do pracy już przy komfortowej temperaturze około 18°C, słabym i niezbyt chłodnym wietrze.
Taki widoczek wieczorem:

Symbolicznie pokropiło, chociaż nic nie było w prognozach dla mojego regionu.
Kategoria Praca
- DST 27.08km
- Czas 01:26
- VAVG 18.89km/h
- VMAX 40.58km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótko w dzielnicę Błeszno + dom - praca - dom
Wtorek, 14 kwietnia 2026 · dodano: 14.04.2026 | Komentarze 2
Przed południem zrobiłem sobie mini pętelkę po dzielnicy Błeszno, około 10 km, niestety tylko na tyle pozwolił czas. Pogoda praktycznie bezwietrzna, a rowerowy termometr pokazał 20°C. Głównie pojechałem sprawdzić, co z jedną z moich najbliższych modelarskich miejscówek, bo niedawno coś tam kopali.Później wyjazd do pracy na popołudniową zmianę 14-22.

Śliwa w dzielnicy Błeszno, drugie ujęcie po kliknięciu w zdjęcie (mój fotoblog już bez reklam).
Dwa cyknięte telefonem:

Tu przekopali przez środek drogi, stoi skrzyneczka, której nie było. Położyli jakiś przewód, czyżby przygotowania pod ulicę? W przeciągu ostatnich kilkunastu lat wiele domów wybudowało się na okolicznych pustkowiach.

Tu obok drogi i ślad kopania się kończy.
Wieczorem i około godziny 22 prognozowano mocniejsze opady deszczu, jednak lekko i krótko popadało tylko około godziny 19 i na tym był koniec deszczu.
Kategoria Praca, Rekreacyjnie po okolicy < 60 km
- DST 13.07km
- Czas 00:34
- VAVG 23.06km/h
- VMAX 36.42km/h
- Temperatura 14.5°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Dom - praca - dom
Niedziela, 12 kwietnia 2026 · dodano: 13.04.2026 | Komentarze 2
Zmiana 6-14.Dzisiaj o poranku prognozowano temperaturę około 1°C, a było.... -6°C, tyle pokazywał termometr na nastawni, spora różnica względem temperatury po południu. Powrót dłuższym wariantem przez DDR-ki, bo w weekendy DK 46 robi się trochę niebezpieczna.

Na dowód, że było zimno, 300 metrów dalej pokazywał już równe -6°C.
DDR wzdłuż ul. Korfantego o poranku


Kategoria Praca
- DST 10.15km
- Czas 00:28
- VAVG 21.75km/h
- VMAX 34.59km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Dom - praca - dom
Piątek, 10 kwietnia 2026 · dodano: 13.04.2026 | Komentarze 2
Zmiana 6-14. Rankiem zima przypomniała, że tak szybko nie odeszła, wyjeżdżając z mieszkania termometr za oknem wskazywał -4,5°C, a od połowy dystansu było już -6°C. W drodze powrotnej pod wiatr I wiosennie.
DDR wzdłuż ul. Korfantego i widok na torowisko

Na nastawni termometr też pokazywał, że jest zimno.

Uchwycona na szybko przez szybę, foto głównie dla znajomego - 5 osi rzadko spotykane.
Kategoria Praca
- DST 10.21km
- Czas 00:29
- VAVG 21.12km/h
- VMAX 33.38km/h
- Temperatura 0.5°C
- Sprzęt Cube Aim Race Allroad Custom
- Aktywność Jazda na rowerze
Dom - praca - dom
Czwartek, 9 kwietnia 2026 · dodano: 09.04.2026 | Komentarze 2
Zmiana 6-14.Rankiem na termometrze -1°C, prognozy mówiły o sześciu stopniach powyżej zera w godzinach południowych, a tu jednak niewielka różnica względem porannej temperatury.
Glinianka "Michalina" w drodze powrotnej:

Kategoria Praca







